Kiedy warto sprawdzić?

Wielu pacjentów mówi: „Nie boli mnie, więc po co mam przychodzić?”. To bardzo częste podejście. I całkowicie zrozumiałe, bo każdy z nas ma na głowie swoje sprawy: praca, dom, dzieci, rachunki. Jeśli nie czujemy bólu, zwykle zakładamy, że jesteśmy zdrowi.

Problem w tym, że w stomatologii objawy często pojawiają się bardzo późno. Próchnica rozwija się po cichu, miesiącami. Na początku jest to tylko mała plamka, której pacjent nawet nie zauważy. Z czasem wchodzi głębiej i dopiero kiedy dochodzi do miazgi, pojawia się ból. A wtedy leczenie jest bardziej skomplikowane: zamiast szybkiego i taniego wypełnienia trzeba robić leczenie kanałowe, czasem nawet odbudowę protetyczną.

Mieliśmy ostatnio na fotelu pana Marka, który wpadł do nas na „przegląd przy okazji”. Powiedział: „Wie pan doktorze, nigdy mnie nic nie bolało, ale pomyślałem, że wpadnę, bo mam chwilę urlopu”. I dobrze zrobił. Okazało się, że dwa zęby wymagają interwencji, choć żaden nie dawał objawów. Wystarczyło jedno spotkanie i problem był rozwiązany.

🧑‍⚕️ Dlatego zawsze powtarzamy: przegląd to nie jest strata czasu. To inwestycja. Trochę jak z badaniem krwi czy ciśnienia – nie robi się tego dlatego, że już czujemy się źle, tylko po to, żeby upewnić się, że jesteśmy zdrowi.

Regularny przegląd (raz w roku, a najlepiej raz na pół roku) to najprostszy sposób, żeby oszczędzić sobie bólu, długiego leczenia i wydatków.

Zapraszamy!

Wizytę możesz umówić przez stronę: